Dni Polkowic – zapraszamy do składania ofert na obsługę gastronomiczną

  1. Polkowickie Centrum Animacji zaprasza do składania ofert na obsługę gastronomiczną oraz sprzedaż piwa w czasie trwania „Dni Polkowic 2012”, które odbędą się w dniach 18-20.05.2012 r.

Oferty prosimy kierować na adres: 59-100 Polkowice ul. Skalników 4, tel. 76-746-88-13 lub 607-683-630 w terminie do 30.03.2012 r.

  1. Polkowickie Centrum Animacji zaprasza do składania ofert na obsługę gastronomiczną basenów kąpielowych w sezonie letnim 2012.

Oferty prosimy kierować na adres: 59-100 Polkowice ul. Skalników 4, tel. 76-746-88-13 lub 607-683-630 w terminie do 16.04.2012 r.

Czesław (za)Śpiewa w Polkowicach!

Czesław (za)Śpiewa w Polkowicach 30 marca!

Jeden z najbardziej oryginalnych artystów na polskiej scenie muzycznej, twórca „Maszynki do świerkania” i charyzmatyczny juror X-Factora już 30 marca zagra koncert w polkowickiej Auli.

Po raz pierwszy Polska usłyszała o Czesławie – absolwencie Duńskiej Królewskiej Akademii Muzycznej w Kopenhadze –  w 2008 r., kiedy to singiel „Maszynka do świerkania”, znajdujący się na jego debiutanckim albumie „Debiut”, podbił wszystkie listy przebojów, stając się numerem jeden m.in. na liście radiowej „Trójki”. Zabawne teksty pisane przez poetę Michała Zabłockiego wraz z internautami oraz aranżacje, balansujące na granicy punka, folku i kabaretu, zyskały nie tylko ogromną sympatię słuchaczy, ale także uznanie muzycznych recenzentów. Album dwukrotnie pokrył się platyną  i zagwarantował swoim twórcom aż trzy Fryderyki.

Kolejna płyta Czesława pt. „POP” wydana została w 2010 r. i jak napisał jeden z muzycznych krytyków była ona wyrazem walki artysty, „by polski pop nosił w końcu znamiona kreatywności i nie był tworem sztucznym i ulizanym”. Do pracy nad albumem Czesław zaprosił zarówno swoich duńskich muzycznych przyjaciół, jak polskich artystów, m.in. Gabę Kulkę, Katarzynę Nosowską, Adama „Nergala” Darskiego.

W 2011 r. Czesław zaskoczył wszystkich swoich fanów decyzją o udziale w programie X-Factor. Okazało się jednak, że był to strzał w dziesiątkę. Swoją spontanicznością, entuzjazmem i szczerością podbił serca wielomilionowej publiczności, a jego podopieczny, Gienek Loska, wygrał program.  W tym czasie Czesław także wiele podróżował po Polsce z kameralnym projektem „Solo Act”. Owocem tym muzycznych wojaży, przede wszystkim po małych miasteczkach, jest DVD „Live in the capital of Poland/ W moim maluteńkim świecie”.

Rok 2011 artysta zakończył wydaniem płyty „Czesław Śpiewa Miłosza”, na której wykonuje utwory polskiego Noblisty – Czesława Miłosza. Dzięki świeżym, oryginalnym i odważnym aranżacjom wiersze te zyskały nowy, zaskakujący wymiar, a Czesław Mozil po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem łączenia poezji, liryzmu i czułości z awangardowym brzmieniem.

30 marca, godz. 19.00 – Aula Forum Polkowice
bilety: 35 zł (zbiorowy), 40 zł (przedsprzedaż), 50 zł (w dniu koncertu)

„Udręka życia” Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, reż. Iwona Kempa

Hanoch Levin

UDRĘKA ŻYCIA

Słodko – gorzka opowieść o kryzysie, który dotyka małżeństwo z trzydziestoletnim stażem. On – podszyty chłopcem starzejący się mężczyzna nie potrafi pogodzić się z przemijaniem. Irytuje go nudna żona, której każdą reakcję jest w stanie przewidzieć. Najchętniej uciekłby z domu w towarzystwie młodej kochanki. Ona – pogodziła się ze swym przegranym życiem i stara się zatrzymać męża w domu. Ma na to swoje wypróbowane sposoby.

Sztuki zmarłego w 1999 roku wybitnego izraelskiego dramatopisarza, poety

i reżysera teatralnego Hanocha Levina (autora słynnego „Kruma”), zdobyły przebojem polskie sceny, ciesząc się ogromnym aplauzem krytyków i publiczności. Ich niezwykły język i groteskowość, połączenie tragizmu i komizmu, a jednocześnie uniwersalność przekazu i głęboka zaduma nad losem człowieka sprawiły, że uznane zostały za arcydzieła literatury teatralnej.

Iwona Kempa doskonale pracuje z aktorami. Tomasz Międzik, po „Rozmowach poufnych” po raz kolejny zagrał u tej reżyserki jedną z najważniejszych ról w karierze. Jego Jona jest dużym chłopcem, niedojrzałym mężczyzną marzącym o mamie, który potrafi być jednak również okrutny i odpychający. Boi się siebie, bo przestraszył się życia. Wybitną rolę zagrała też Anna Tomaszewska. Uwiarygodnia ona wszystkie skrajne emocje. Gwałtowność, wyciszenie, naiwność, prymitywizm. Lewiwa to my: wszystkie kobiety, mężczyźni, wszyscy ludzie. Perełką jest również przejmujący epizod Radka Krzyżowskiego. Łukasz Maciejewski, „Polska Gazeta Krakowska”

Iwona Kempa umieszcza swoich bohaterów w przejrzystej, pustej przestrzeni. Jedynym elementem scenografii jest łóżko z białą pościelą. Na scenie nie ma miejsca na zbędne estetyzujące dekoracje. Prostota inscenizacyjna najlepiej wydobywa wszystkie podskórne sensy dramatu, który rozgrywa się w bohaterach: w ich rozmowach i budowanej relacji. Reżyserka i aktorzy pozwalają Levinowi prowadzić się przez tekst. Dzięki temu krakowski spektakl jest bardzo klarowny i znakomicie zagrany. … Pochwalić należy również piękną muzykę Bartosza Chajdeckiego (na wiolonczeli gra Piotr Głuszyński), która nie nachalnie towarzyszy akcji. Wszystkie te elementy składają się na dobry i mądry spektakl, który bawi i zarazem wzrusza.

Anna Matras, „Nowa Siła Krytyczna”

 

adaptacja i reżyseria : Iwona Kempa

współpraca reżyserska: Ana Nowicka

scenografia: Iwona Kempa

kostiumy: Anna Sekuła

muzyka: Bartosz Chajdecki

przekład: Agnieszka Olek

inspicjent: Anna Wójcick

Spektakl dla widzów dorosłych!

Obsada: Anna Tomaszewska, Tomasz Międzik, Radosław Krzyżowski

Na wiolonczeli gra: Piotr Głuszyński/Adam Woźniak

 

28 marca, godz. 19.00 Aula Forum Polkowice

bilety: 50 zł normalny, 40 zł zbiorowy

„Rozmowy poufne” Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, reż. Iwona Kempa

Ingmar Bergman

ROZMOWY POUFNE

Adaptacja powieści Ingmara Bergmana w opracowaniu scenicznym Iwony Kempy – jednej z najwybitniejszych polskich reżyserek teatralnych. Rozpisana na sześć rozmów fascynująca opowieść o skomplikowanych relacjach w związku małżeńskim, o nieprzewidywalnych konsekwencjach zdrady, o gorzkiej zgodzie na życie w hipokryzji i o prawdzie, która nie zawsze wyzwala.

Atmosfera „Rozmów poufnych” przypomina „Sceny z życia małżeńskiego” – słynny film Bergmana z 1973 r., z wybitną kreacją Liv Ullmann. W obu arcydziełach dostrzec można tak charakterystyczne dla stylu szwedzkiego reżysera unikanie prostych recept i rozwiązań oraz dążenie do dogłębnej analizy problemu, przedstawianego z różnych punktów widzenia.

Dziwne, wręcz zdumiewające, że w epoce teatru napastliwie i tępo gazetowego, zdarzyła się ta przepyszna delikatność scenicznych niedopowiedzeń, ciszy i elegancji. Rzecz o sprawach wiecznych. Ot, bywa, że między miłością a wiernością rozwiera się czeluść nie do zasypania – i ona sprawia ból. A Bóg nie pomaga. To i jeszcze wspaniała rola Dominiki Bednarczyk.

Paweł Głowacki, „Dziennik Polski”

Kempa wchodzi ze swoimi reżyserskimi emocjami w Bergmanowskie medytacje o miłości, wierności i małżeństwie. Na pozór oprawia tę historię w skromną, ściszoną narrację. Ale gdzieś pod powierzchnią, pod skórą aktorów huczy od namiętności, nagromadzonych przez lata urazów i lęków. Reżyserka nigdy jeszcze nie była w swoim teatrze tak blisko głównej postaci. Pokazuje zdeterminowaną kobietę na tle ludzi słabych, niepewnych swoich racji. Dominika Bednarczyk pięknie i bezwzględnie walczy o swój bolesny, kobiecy egoizm. Stawia miłość ponad rodzinę, dzieci, moralność, sumienie. I wie, że robi dobrze. Wie, że kiedyś trzeba zrobić ten krok, spróbować stworzyć coś, co jest poza codziennym banałem. Jeśli tego nie zrobi, będzie przeklinała własne tchórzostwo do końca życia.

Łukasz Drewniak, „Przekrój”

Reżyseria, opracowanie tekstu, opracowanie muzyczne: Iwona Kempa

Obsada: Bożena Adamek,Dominika Bednarczyk,Joanna Mastalerz, Anna Tomaszewska, Tomasz Augustynowicz, Tomasz Międzik, Marcin Kuźmiński

 

27 marca, godz. 19.00 Aula Forum Polkowice

bilety: 55 zł normalny, 45 zbiorowy

„Bal manekinów”, Teatr Polski w Szczecinie, reż. Adam Opatowicz

Bruno Jasieński

BAL MANEKINÓW

Reżyseria: Adam Opatowicz

Scenografia: Mariusz Napierała

Muzyka: Andrzej Mikosz „Webber”

Teksty piosenek: Adam Zieliński „Łona”

Choreografia: Paulina Andrzejewska

Reżyseria światła: Krzysztof Sendke

Obsada: Olga Adamska, Katarzyna Bieschke, Dorota Chrulska, Małgorzata Chryc-Filary,Małgorzata Iwańska, Sylwia Różycka, Katarzyna Sadowska, Krzysztof Bauman, Piotr Bumaj, Filip Cembala, Adam Dzieciniak, Zbigniew Filary, Sławomir Kołakowski, Mateusz Kostrzyński, Mirosław Kupiec, Dariusz Majchrzak, Jacek Piotrowski, Jacek Polaczek, Damian Sienkiewicz

Pewnej nocy odbywają się równocześnie dwa bale. Na pierwszym bawią się przedstawiciele władzy, polityki, biznesu i wyższych sfer, drugi natomiast urządziły krawieckie i wystawowe manekiny, którym znudziło się wieczne trwanie w bezruchu. Na zabawę manekinów trafia przypadkowo pijany lider partii. Za swoją pomyłkę zapłaci bardzo wysoką cenę. Kukły pozbawią go głowy. Przywłaszczy ją sobie jeden z manekinów i przywdziawszy ją na szyję, wybierze się na ludzki bal. Dwa światy: władzy i podległych mu kukieł niebezpiecznie się do siebie zbliżą…

Piosenki wykorzystane w spektaklu stworzyli Andrzej Mikosz „Webber” oraz Adam Zieliński „Łona” – artyści doskonale znani szczecińskiemu (i nie tylko) środowisku hip-hopowemu.

 

 Opłaciło się ryzyko wprowadzenia do „Balu manekinów” songów Łony i Webbera – publicystyczne teksty z mocną hip-hopową muzyką podkreślają aktualność scenicznych wydarzeń. Świetna jest choreografia Pauliny Andrzejewskiej, ciekawa, jak zwykle, scenografia Mariusza Napierały. Aktorski zespół zaskakująco dobrze odnajduje się w bardziej współczesnej stylistyce, podobają się zwłaszcza Jacek Piotrowski w roli manekina polityka i Olga Adamska jako uwodząca go żona fabrykanta. Na wielkie brawa zasłużył też nowy nabytek Teatru Polskiego – Filip Cembala, rapujący wodzirej obu scenicznych balów. „Bal manekinów” Teatru Polskiego jest spektaklem świeżym, mądrym i intrygującym. Do tego trafia też do publiczności – ta premierowa w sobotę nagrodziła twórców i wykonawców owacją na stojąco.

Katarzyna Stróżyk , „Kurier Szczeciński”

Adam Opatowicz wpadł na kapitalny pomysł, żeby z „Balu manekinów” wyzwolić aktualne myśli w rytmie rap,który jest buntowniczy, złowieszczy, ale też energetyczny i wprawiający w ruch. Czy może być bardziej wymowny język

dla opowiedzenia o świecie wypełniającym się niezadowoleniem i buntem….Na sukces widowiska składa się też znakomita choreografia Pauliny Andrzejewskiej, dzięki której „Bal manekinów” zyskał nowoczesny wyraz. …Publiczności premierowej bardzo podobała się brawurowa Olga Adamska, w roli zdemoralizowanej żony fabrykanta. Ale i cały zespół na scenie Teatru Polskiego dawno nie pokazał tak precyzyjnego współdziałania. „Bal manekinów” to nie tylko dowód na to, że Jasieński może być żywy w teatrze. To też ożywienie Teatru Polskiego Adama Opatowicza.

Ewa Podgajna, gazeta.pl

25 marca, godz. 19.00, Aula Forum Polkowice

bilety: 55 zł normalny, 45 zł zbirowy

„Tramwaj zwany pożądaniem”, Teatr Bagatela, reż. Dariusz Starczewski

Tennesee Williams

TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM

Przekład: Eugeniusz Cękalski

Reżyseria: Dariusz Starczewski

Scenografia: Joanna Schoen

Muzyka: Bolesław Rawski

Projekcje: Dawid Kozłowski

Reżyseria Świateł: Marek Oleniacz

Inspicjent / Sufler / Asystent Reżysera – Joanna Jaworska

Obsada: Magdalena Walach, Ewelina Starejki, Michał Kitliński,

Przemysław Redkowski, Michał Kościuk / Sebastian Oberc (gościnnie),

Sławomir Sośnierz, Ewa Mitoń, Renata Przemyk (gościnnie) / Aleksandra Godlewska,

Marcin Zacharzewski (gościnnie) / Marek Hucz (gościnnie)

 

Główną bohaterką sztuki jest Blanche DuBois, nadwrażliwa, znerwicowana , starzejąca się nauczycielka, która przyjeżdża w odwiedziny do swojej siostry Stelli i jej męża Stanleya, mieszkających w Nowym Orleanie. Blanche pragnie w domu krewnych zapomnieć o kilku dramatycznych latach swojego życia, spędzonych w Laurell. Swoją obecnością wprowadza jednak napięcie i erotyczny niepokój, wytrącając z równowagi prostackiego szwagra i wchodząc z nim w tragicznie zakończony konflikt.

W najsłynniejszej adaptacji filmowej sztuki, która weszła na ekrany w 1951 r., w główne role wcielili się Vivien Leigh (nagrodzona Oskarem) oraz Marlon Brando.

 

Dariusz Starczewski – reżyser:

Teksty, które egzystują w teatrze przez wiele dziesiątków lat, mają siłę, która jest większa niż doraźna i powierzchownie zawarta w nich obyczajowość. Przecież twórczość Williamsa nigdy nie była na wskroś realistyczna, choć zawsze jego dramaty odnoszą się do bardzo konkretnych miejsc, czasów i ludzi. Ponadto ich ogromnym atutem jest intensywny, wręcz filmowy montaż scen i dialogów. Ale nie to, oczywiście, jest najbardziej istotne, tylko treść wciąż aktualnych tematów i symboliki.

Niewykluczone jest, że „Tramwaj”, miedzy innymi dlatego jest wciąż realizowany w teatrze, po to by kolejni twórcy, mogli się zmierzyć z mitem filmu Kazana. Nie udaję, że go nie znamy, przeciwnie celowo używam niewielkich fragmentów filmu, bo porównań i tak nie unikniemy. Nie ma na to szans. Nawet jak ktoś nie widział tego obrazu, to na pewno o nim słyszał, i ze słyszenia nadbudował sobie wyobrażenia o tekście Williamsa. W naszym spektaklu spełnia on funkcję ironicznego komentarza.

 

Zdumiewająca jest Walach. Jak wziąć na siebie taki ogrom i przez trzy godziny prawie nie schodząc ze sceny – nie zgubić ni ziarna? Nie wiem. Nie wiem też ściśle jak z Williamsa sztuki legendarnej, co zdaje się być rodzajowym obrazkiem z życia małych ludzi w wielkim mieście na południu USA, jak z niej Starczewski wyłuskać zdołał aż tak cierpki, pięknie cierpki, pełen nieuchwytności i diabelnie czysty seans o skazanej na fiasko grze ze śmiercią. Wiem jedynie, że lubię ten gatunek własnej bezradności.

Paweł Głowacki, „Dziennik Polski”

 

Przedstawienie oparte na solidnych, realistycznych podwalinach, konkrecie faktów, charakterów postaci, równocześnie unosi sztukę w świat teatralnej poezji, metafory. Nie odrywa się wzroku od naturalnie grających aktorów, bez cienia fałszu, efekciarstwa. Blanche, Stanley, Stella, Harold po prostu są. Z nami, dla nas. Kto tylko może, niech idzie do Bagateli na to przedstawienie!

Elżbieta Konieczna, miesiacwkrakowie.pl

23 marca, godz. 19.00 Aula Forum, Polkowice

bilety: 55 zł (normalny), 45 zł (zbiorowy)

 

 

 

 

 

 

Dni Polkowic – Przegląd Twórczości Lokalnej – zgłoś się!

Polkowickie Centrum Animacji zaprasza:

» placówki oświatowe,

» stowarzyszenia,

» ogniska muzyczne,

» świetlice środowiskowe

oraz wszystkich, którzy chcieliby zaprezentować swoją działalność podczas Dni Polkowic 2012 (18-20 maja), do udziału w Przeglądzie Twórczości Lokalnej.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o wypełnienie Karty Zgłoszeniowej i przesłanie jej pod adres anna.piwowar@pca.pl lub dostarczenie do sekretariatu Ośrodka Kultury, przy ul.Skalników 4.

Karta Zgłoszeniowa Twórczość Lokalna_do pobrania

„Osąd”, Wrocławski Teatr Pantomimy, reż. Leszek Mądzik

Wrocławski Teatr Pantomimy

Leszek Mądzik

OSĄD inspirowany Sądem Ostatecznym Hansa Memlinga

część III

reżyseria, scenografia, choreografia: Leszek Mądzik
muzyka: Arvo Pärt

obsada:

Artur Borkowski, Izabela Cześniewicz, Maria Grzegorowska/Agnieszka Charkot, Paulina Jóźwin,  Agnieszka Kulińska, Agnieszka Dziewa, Mateusz Kowalski, Anna Nabiałkowska, Marek Oleksy, Radomir Piorun, Aneta Piorun, Monika Rostecka-Komorowska, Krzysztof Roszko, Katarzyna Sobiszewska, Krzysztof Szczepańczyk*, Maciej Wyczański (gościnnie; neTTheatre)

* Studio Pantomimy

OSĄD – niekoniecznie ostateczny, bardziej codzienny, stawiający na szali to co w życiu dobre ale bardziej to, co jest wyrzutem sumienia. Spokój naszych zachowań zakłóca ta niewidoczna Temida, na której ważą się nasze uczynki. Czas przybliża nas do tej wizji, w którą tak trudno uwierzyć, patrząc na jedno ze skrzydeł obrazu H. Memlinga. Im bardziej dostrzegamy go w sobie, tym mniej niepokoju zasieje on w

naszych umysłach. Sen zawsze jest odpoczynkiem, dobrze by był nim i ten wieczny. To w nocy bez słów, ale z dźwiękami muzyki Arvo Parta uczestniczymy w misterium wędrowania po drabinach życia nie przeczuwając, kiedy z nich odpadniemy, pod wpływem wiecznego osądu.

LESZEK MĄDZIK

Piękna i klarowna była wizja Leszka Mądzika. Na scenie z ciemności wyłaniały się trzy wieże katedry, które wkrótce przemieniały się w drabiny wiodące ku niebu. Sunęli po nich ludzie. W trakcie wspinaczki odpadały im fragmenty ubrań, zbędny bagaż ciągnący ich w dół. Z każdym krokiem stawali się lżejsi.Byli jak grzesznicy, którzy w drodze do nieba pozbywają się grzechów. Wielu z nich nie było w stanie wytrwać do końca i odpadali po drodze. Wizja wysmakowana plastycznie nawiązywała do malarstwa Caravaggia, a jej niezwykły klimat nadała muzyka Arvo Pärta.

Jan Bończa-Szabłowski, rp.pl

Słynny obraz stał się inspiracją do zbudowania własnej wizji końca świata. Mądzik – twórca słynnej Sceny Plastycznej KUL, chętnie poruszający się w bogatej stylistyce sztuki średniowiecza, zafascynowany w swej twórczości rozpadem, śmiercią, zawsze konsekwentny i rozpoznawalny w swej poetyce teatru plastycznego – podobał mi się najbardziej. Jego część spektaklu jest zwarta kompozycyjnie, piękna wizualnie, prosta w pomyśle i świetnie wykorzystująca sprawne ciało mima. W jego koncepcji końca świata ludzie wychodzą z grobu, odrzucają ziemską skorupę i wędrują ku górze, od ziemi ku niebu. Mądzik dał aktorom trudne fizycznie zadanie wspinania się na całą wysokość sceny po drabinach i odpadania-spadania, bo nie każdemu dane jest wejść w nową przestrzeń. Tylko jednemu się udało – to scena karkołomna fizycznie, ekspresyjnie rozegrana przez Marka Oleksego, mima ponad 60-letniego, legendarnego aktora Henryka Tomaszewskiego.

Magda Podsiadły,”Gazeta Wyborcza Wrocław”

15 marca, godz. 19.00 – Aula Forum Polkowice

bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (zbiorowy)