Archiwum / BALLADYNA, 11 marca, godz. 10.00 – Aula
balladyna
balladyna

BALLADYNA, 11 marca, godz. 10.00 – Aula

11 marca, godz. 10.00 – Aula

Juliusz Słowacki
BALLADYNA
Teatr Lalki i Aktora – Wałbrzych

Opracowanie tekstu i reżyseria: Mariola Ordak – Świątkiewicz
Scenografia: Jan Polívka
Muzyka: Marcin Mirowski
Projekcje: Wojciech Świątkiewicz
Występują: Anna Jezierska, Sylwia Nowak, Bożena Oleszkiewicz, Urszula Raczkowska, Jerzy Gronowski, Seweryn Mrożkiewicz, Paweł Pawlik

Wałbrzyski spektakl porusza problem nasilających się różnych zjawisk przemocy oraz zaburzonych relacji z otoczeniem. Reżyserka skupia się na tragedii jednostki uwikłanej w zbrodnię, ukazując wnikliwie studium jej psychiki. Dramatyczne starcie racji moralnych i wielkich namiętności, przede wszystkim żądzy dominacji i władzy, powoduje konflikt osobowości głównej bohaterki. Poruszając się po drodze pragnień, Balladyna zapomina o rozsądku. Udowadnia, jak niewiele trzeba, by stanąć w kolizji z prawem i samym sobą. Wystarczy mała iskra, chwilowe rozbudzenie fantazji, by zapłonęło ognisko zła. Jedna zbrodnia pociąga za sobą następne. Zabójstwo siostry staje się początkiem krwawej drogi Balladyny ku władzy, co w konsekwencji doprowadza bohaterkę do obłędu. Skazaną na niebyt w zakładzie psychiatrycznym nieustannie nękają zdarzenia z przeszłości. Pomimo świadomości nieuniknionej kary, zdolna jest powtórzyć zbrodnię po raz kolejny. Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w wałbrzyskiej inscenizacji.

Recenzje:
(…) zaglądamy do umysłu tytułowej bohaterki Słowackiego. Niczym w dobrym kryminale, rozpracowujemy powoli profil morderczyni, krok po kroku śledząc jej zbrodnie i badając motywy. Wiemy, że jeden czyn pociąga za sobą drugi, a śmierć siostry to dopiero początek drogi. Teraz staramy się także rozgryźć, w którym miejscu Balladyna straciła moralność i osobowość. A może nigdy ich nie miała? Wraz z nią siedzimy w zakładzie psychiatrycznym – to tu ma czas, by zastanowić się nad tym, co zrobiła. Spektakl, mimo iż lalkowy, wyjątkowo przeznaczony jest dla starszych widzów. Profesjonalne i wspaniale przygotowane projekcje filmowe Wojciecha Świątkiewicza, pokazują to, czego na scenie raczej nie powinniśmy oglądać, obnażając jeszcze bardziej paskudny charakter Balladyny. Retrospekcje i wizualizacje pogłębiają wrażenie snu na jawie i nierealność sytuacji, w jakiej zastajemy bohaterkę, graną przez Annę Golonkę. Na scenie rozterkami miotana jest także Goplana, po mistrzowsku prowadzona przez Bożenę Oleszkiewicz.
Dominika Krawczyk, www.walbrzyszek.com